Zaznacz stronę
Zabieramy Was do wehikułu czasu, który przenosi nas do lat ’50…⏰
To właśnie wtedy, fiński kupiec Fritz Schroder, prowadzący swój sklep w Helsinkach, zauważył nad brzegiem jeziora Lauriego, który testował swoje przynęty. Początkowo pomyślał, że to kłusownik, ale szybko okazało się, że Lauri raz po raz umieszczał w wodzie kolejne wabiki, które następnie ręcznie ustawiał i poprawiał ich pracę, by była idealna. Schroder wysłuchał opowieści Rapali i postanowił spróbować- założył na koniec swojego zestawu jeden z woblerów i niemal natychmiast złowił pstrąga. Zaskoczony, od razu zdecydował się na zakup większej ilości przynęt, które umieścił w swoim sklepie. Dwa lata później, podczas Igrzysk Olimpijskich, które odbywały się w Finlandii, amerykańscy sportowcy natrafili na sklep i kupili wabiki Rapali. Gdy wrócili do Stanów Zjednoczonych wieść o niezwykłych przynętach zaczęło nabierać rozpędu.
Kilka lat później, w 1959 roku miało miejsce wydaje się najważniejsze dla przyszłości marki zdarzenie. Młody biznesmen i przedstawiciel handlowy z branży wędkarskiej Roń Weber odwiedził sklep prowadzony w Duluth w stanie Minnesota przez fińskiego konsula Aleksa Kyyhkynena. Zwrócił tam uwagę na wabik, o którym słyszał już wcześniej. Zabrał jeden z nich ze sobą, a następnie postanowił przetestować podczas wyprawy wędkarskiej do Kanady. To zmieniło wszystko… po kolejnej rybie złapanej dzięki Rapali, Weber wiedział już, że to żyła złota. Szybko przez konsula poprosił o nawiązanie kontaktu z Laurim Rapalą i… zamówił 500 przynęt. Lauri początkowo nie rozumiał depeszy, która trafiła do niego w języku angielskim. O pomoc w przetłumaczeniu poprosił nauczyciela ze szkoły wiejskiej w Kalkkinen. Rapala nie mógł uwierzyć własnym oczom, ale wciąż nie przewidywał, że to dopiero początek zmian w jego życiu.